Politolog: Wojna jest przede wszystkim działaniem celowym
W ostatni poniedziałek wieczorem w obwodzie homelskim na Białorusi odbyło się pierwsze spotkanie reprezentantów Ukrainy i Federacji Rosyjskiej. Trwało około pięć godzin. Władimir Miedinski, doradca prezydenta Władimira Putina, poinformował, że podczas konwersacji zostały omówione wszystkie punkty porządku obrad, a obu stronom udało się znaleźć kilka punktów, w których możliwe jest wypracowanie wspólnego stanowiska. Druga runda negocjacji odbyła się w czwartek. – Niestety, nie osiągnięto jeszcze rezultatów, których Ukraina potrzebuje. Rozwiązanie istnieje tylko w kwestii organizacji korytarzy humanitarnych – poinformował doradca prezydenta Wołodymyra Zełenskiego Mychajło Podolak. Strony spotkają się na trzecią turę rozmów.
Putin szaleńcem?
W ostatnim czasie wielu ekspertów i komentatorów zastanawiało się nad stanem psychicznym i umysłowych Władimira Putina. Niektórzy mówią nawet, że jest on szaleńcem i dlatego może wydać rozkaz o zaatakowaniu Polski albo państw bałtyckich.
– Wojna jako zjawisko towarzyszy ludzkości od zarania dziejów. Prowadzi się ją jako środek w realizacji interesu politycznego. Wojna jest przede wszystkim działaniem celowym. Należy sobie zadać pytanie, czy Federacja Rosyjska ma cele związane z prowadzeniem wojny z krajem będącym w Unii Europejskiej i w NATO. Odpowiedź jest negatywna – stwierdziła w piątek w rozmowie na antenie Polskiego Radia 24 prof. Aleksandra Gasztold.
– Proszę pamiętać o tym, że informacja o rzekomym szaleństwie Putina nie sprzyja żadnym analizom tego, co się dzieje. Dlatego, że wojna nigdy nie jest aktem szaleństwa. Wojna nie jest aktem odosobnionym, który powstaje w oderwaniu od życia politycznego i od celów politycznych poszczególnych państw – zauważyła politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.